To właśnie odwieczna walka dwóch natur, które nosisz w sobie
Ludzkość od zarania dziejów balansuje pomiędzy zwierzęcymi instynktami a boską świadomością. Jesteśmy istotami, które ewoluowały, by przetrwać – nasze ciała są stworzone do walki, instynktownych reakcji i oszczędzania energii. Ale w środku kryje się coś więcej. Potężna świadomość. Umysł zdolny do kreacji. Esencja boskości, która czyni Cię kimś wyjątkowym.
Każdego dnia podejmujesz wybór:
- Czy pozwolisz, by dominowały Twoje podstawowe instynkty – lenistwo, strach, przyzwyczajenie?
- Czy przejmiesz kontrolę i zaczniesz żyć jak istota, która świadomie kształtuje swój świat?
Twoja fizyczność nie jest balastem, ale fundamentem. Silne ciało oznacza silny umysł. Nie możesz oczekiwać klarowności myśli, energii do działania i wytrwałości, jeśli Twoje ciało nie jest w stanie Cię wspierać. Ruch oznacza życie. Kiedy trenujesz to wzmacniasz nie tylko mięśnie, ale też charakter. Codzienny dyskomfort fizyczny wprowadza Cię w stan gotowości, uczy pokonywania przeszkód i przywraca naturalną harmonię. Gdy popatrzysz na ludzi sukcesu to widzisz, że wielu z nich trenuje – nie dlatego, że muszą, ale dlatego, że wiedzą, jak kluczowe jest to dla ich mentalnej siły. Jeżeli pragniesz przejąć kontrolę nad swoim życiem to zacznij od kontrolowania swojego ciała.
Relacje to Twoja energia i fundament siły
Żyjemy wśród ludzi, ale często zapominamy o ich prawdziwej wartości. Twoje relacje wpływają na Twoją energię. Zastanów się czy dbasz o swoich bliskich? Czy dajesz im najlepszą wersję siebie? Czy zamiast automatycznych, powierzchownych rozmów, starasz się być obecny, słuchasz ich i dajesz wartość? Prawdziwa moc to nie tylko siła fizyczna czy sukces zawodowy. To zdolność do budowania głębokich, autentycznych relacji. Ludzie, których masz wokół siebie, mogą być Twoją siłą albo ciężarem. Wybierz mądrze, kogo wpuszczasz do swojego świata i w jaki sposób wpływasz na tych, których kochasz.
Codzienny 1% – droga do nieśmiertelności
Często myślimy, że zmiana wymaga wielkich rewolucji. To mit. Najwięksi mistrzowie świata nie stali się nimi z dnia na dzień. Sukces w każdej dziedzinie – zdrowiu, relacjach, finansach – to wynik drobnych, codziennych ulepszeń. A zastanów się teraz co by się stało, gdybyś codziennie poprawiał(a) coś o 1%?
- Gdybyś każdego dnia czytał choć kilka stron książki, zamiast marnować czas na bezmyślne scrollowanie?
- Gdybyś każdego dnia wybierać choć trochę lepsze jedzenie, zamiast sięgać po fast food?
- Gdyby codziennie poświęcić kilka minut na głęboką rozmowę z bliskimi, zamiast tylko „odhaczać” ich obecność w swoim życiu?
Za rok nie poznasz siebie
To małe rzeczy sprawiają, że wstępujesz na ścieżkę boskości. Nie chodzi o to, by być doskonałym, ale by być w ciągłym ruchu. Ewolucja zamiast stagnacji. Stwórz swój świat – albo będziesz częścią cudzego. Nasuwa się tu myśl z jednego z poscastów jakie uwielbiam słuchać autorstwa Dan'a Koe, który często powtarza:
„Jeżeli nie będziesz realizować swoich marzeń, ktoś Tobie przypisze do realizacji marzenia kogoś innego”.
Pomyśl o swoim życiu jak o dziele sztuki. Jesteś artystą – codziennie rzeźbisz swoją przyszłość decyzjami, które podejmujesz. Możesz być kimś, kto dryfuje, reaguje, pozwala, by inni decydowali za niego.
Albo możesz być Twórcą – kimś, kto buduje swoje otoczenie, swoje zdrowie, swoje relacje i swoją przyszłość. Każdego dnia masz wybór: życie w reakcji na to, co przynosi los, albo aktywne kształtowanie swojego świata.
Więc żyj jak Bóg w ciele zwierzęcia
Jesteś czymś więcej niż tylko ciałem. Masz w sobie moc kreacji, siłę do budowania, zdolność do ewolucji. I to Ty decydujesz, czy z niej skorzystasz.
Więc żyj jak Bóg w ciele zwierzęcia
Jesteś czymś więcej niż tylko ciałem. Masz w sobie moc kreacji, siłę do budowania, zdolność do ewolucji. I to Ty decydujesz, czy z niej skorzystasz.
- Dziś zrób jedną rzecz inaczej.
- Wybierz świadomie – nawet jeśli to tylko 1% zmiany i powtarzaj to codziennie.
- Działaj z perspektywy twórcy, a nie ofiary losu.
2 Komentarze
Nie da się ukryć, że po produkcie widać profesjonalizm Twórcy. Tak bardzo zapomnieliśmy, że spacerowaliśmy w Raju, tak się zeszmaciliśmy jako ludzkość, że dziś niejedno zwierzę wie gdzie pójść. Ludzie.... niekoniecznie
OdpowiedzUsuńBardzo dobre podsumowanie Piotr
UsuńWskaż błąd lub skomentuj